Bula pod Bańdziochem, „Kombinacja trzech dróg: Żebro, Żleb, droga Blondyna”, III+

 

Opisywana kombinacja łączy w jedną linię fragmenty trzech dróg położonych w prawej części Buli pod Bańdziochem, tj. „Żebro”, „Żleb” oraz „drogę Blondyna” i jest propozycją skierowaną głównie dla początkujących, zimowych wspinaczy. Kombinacja przebiega od „ostrogi” Żebra, przez zasadnicze trudności Żlebu i osiąga kulminację Buli wychodząc nań wcięciem kominka z drogi Blondyna. Trudności nie przekraczają III+ i sprowadzają się do ciekawego wspinania w trawkach oraz skalnym kominku. Pełne fototopo Buli pod Bańdziochem znajdziecie w serwisach taternik.net i drytooling.com.pl.

1. Droga: kombinacja dróg: Żebro + Żleb + Droga Blondyna, III+

Droga liczy około 140 m długości i oferuje całkiem sporo wspinania w trawkach, zwłaszcza w stromych partiach Żlebu oraz częściowo w obrębie Żebra. Ostatni wyciąg, to z kolei kilkanaście metrów ładnych ruchów w skale. Na całej drodze spotkamy kilka stałych haków, choćby na stanowisku nr 4, czy też we wspomnianym kominku. Na przejście drogi poza zestawem standardowym warto zabrać 2-3 igły do traw, które przydadzą się zwłaszcza do przejścia Żlebu. Zagrożenie lawinowe występuje zwłaszcza po obfitych opadach śniegu na podejściu pod Żebro, czy w Żlebie oraz po wejściu w dolne partie Bańdziocha.

2. Sprzęt: zestaw standardowy + 2-3 igły do traw

3. Podejście: 1h

Czas podejścia zależy od warunków śniegowych i przetarcia dojścia w rejon podstawy Buli pod Bańdziochem. Od schroniska nad Morskim Okiem przechodzimy przez staw i kierujemy się pod próg Czarnego Stawu. Po okołu 30-40 m skręcamy w prawo i trzymając się wypukłych partii piargu osiągamy charakterystyczne samotne drzewo. Tu „szpeimy” się, wiążemy i trawersując stromy fragment piargu obniżamy do podstawy Żebra.

4. Opis drogi: 3h 

W Żebro wchodzimy tuż na lewo od wyraźnego kominka. Przez łatwe prożki skalne (I-II), klucząc między kosówkami i niewielkimi świerkami dochodzimy po ok. 40-45m do wypłaszczenia w obrębie grzędy, gdzie mijamy pokaźną jarzębinę i trawersujemy bez trudności do podnóża niewyraźnego grzbieciku (stanowisko, siadają kostki). Następnie coraz stromszym stokiem śnieżnym (0+) wchodzimy w zwężenie żlebu. Na długości kilkunastu metrów cieszymy się wspinaniem w stromych trawach (III) – tu przydają się igły. Długi wyciąg (55m) kończymy na stromej grzędzie, przy kolejnym świerku. Dalej grzędą (I) do jej przełamania i po łatwych, łagodniejszych trawach pod skalną barierę (stanowisko nr 4, hak). Nieco wcześniej odchodzi w lewo ku górze, płytkie, na ogół zalodzone zacięcie. Kierujemy się w prawo, po trawkach pod spiętrzenie skalne z wyraźnym 10 m kominkiem (III+, 2 haki). Powyżej kominka teren kładzie się i po ok. 30 m osiągamy niewielkie bloki skalne w obrębie grzędy, skąd doskonale widoczne są lodospady w Bańdziochu i wznoszące się powyżej urwiska Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego i Pośredniego.

Góra od lewej: końcowe metry pierwszego wyciągu w obrębie Żebra / wspinaczka w Żlebie (III) /na stanowisku nr 3. Dół od lewej: końcówka Żebra/trawiaste podejście pod barierę skalną/ kominek (III+) i stanowisko nr 4.

5. Zejście: 1h

Z kulminacji Buli pod Bańdziochem kierujemy się na wielki blok skalny z kolebą, by po chwili osiągnąć linię szlaku zielonego z Przełęczy pod Chłopkiem. Klucząc między kosówkami, po pofalowanej wierzchowinie Buli, odbijamy w prawo i stromo schodzimy nad Czarny Staw. Dalej, za znakami czerwonymi i przez taflę jeziora do Schroniska nad Morskim Okiem.

Góra: widok na Bańdzioch i ściany Pośredniego i Wielkiego Mięguszowieckiego Szczytu/ Morskie Oko widoczne z końcówki drogi. Dół: zejście nad Czarny Staw/ Kopa Spadowa-Niżnie Rysy-Rysy.

6. Schemat:

 

Bula pod Bańdziochem, Kombinacja, III+

Bula pod Bańdziochem, Kombinacja, III+

 

2 Komentarzy

  1. MackoS

    Krzychu! Wrysowałbyś kombinację na foto Buli?

    Powtórz
    1. Krzysiek Sobiecki

      Hej. Dodałem fototopo. Większość zespołów startuje w tę drogę od stanowiska nr 2 i dalej robi ją żeberkiem, a wyżej wg. schematu. My chcieliśmy wydłużyć sobie nieco wspinanie, stąd zaczęliśmy przy ostrodze żebra, a potem z powodu tłoku na właściwym żeberku zeszliśmy do żlebu i wyprzedziliśmy dwa zespoły (widać to na zdjęciach). Całość, gdy nie ma za wiele śniegu, to przyjemny łatwy spacer 🙂 Warto nadmienić, że oryginalna linia Żeberka, od stanowiska nr 3 wiedzie trawiastymi półkami i przez spiętrzenie wprost na szczyt Buli – vide wspomniane topo w taternik.net 🙂

      Powtórz

Dodaj komentarz