Jastrzębia Turnia, droga Machnik – Preyzner z wariantami, VI-

Jastrzębia Turnia (2137 m n.pm., słow. Jastrabia veža) z jej litymi i przewieszonymi ścianami wznoszącymi się bezpośrednio ponad Zielonym Stawem Kieżmarskim oraz Doliną Jastrzębią odegrała ważną rolę w rozwoju taternictwa. W latach 50-tych, 60-tych i 70-tych XX w. wytyczono na niej wiele bardzo trudnych, modernistycznych hakówek, które od połowy lat 80-tych do czasów współczesnych są sukcesywnie uklasyczniane. Łatwiejsze drogi poprowadzono od południowego-zachodu na 180 m wysokości ścianie wznoszącej się ponad Dolinką Jastrzębią. Takie linie jak: Stará cesta (III) duetu P. ILLner, O. Rülke, Pietrzak-Surdykowski (V), czy „Smrť Vegetariánom” (VI-) zespołu R. Lienerth, M. Jurman oferują wspinanie w na ogół pewnej skale i w sporej ekspozycji. Podobny charakter ma droga polskiego zespołu Machnik-Preyzner (IV+), która rozwiązuje środkową część ściany.

Jastrzębia Turnia – widok z trawersu wiodącego do Dolinki Jastrzębiej

1. Droga: Machnik – Preyzner, VI- (z wariantami)

Oryginalny przebieg drogi, na dwóch pierwszych wyciągach doprowadzających do trawiastej depresji pokrywa się z linią ILLner, O. Rülke (zielona linia). Na schemacie poniżej zaznaczono (czerwona linia) przejście „kominowatym” zacięciem ograniczającym od lewej charakterystyczną, gładką płytę. W opisie natomiast przedstawiono przejście owej płyty (niebieska linia – „Smrť Vegetariánom”) wraz ze środkową, zasadniczą częścią drogi Machnik – Preyzner oraz być może nowym wariantem wyjściowym w górnej części (linia różowa). Tak przebyta kombinacja oferuje bardzo zróżnicowane wspinanie; od tarciowej płyty na starcie, przez dobrze urzeźbione płyty w części środkowej, po sprytne przewinięcie przez przewieszki i dość wymagające wyjście nowym (?) wariantem przez zacięcie z „rysą z trawkami” w kopule szczytowej. Asekuracja od trzeciego wyciągu wymaga rozważnego prowadzenia liny (przydatne długie ekspresy i rozdzielenie żył), w związku z możliwym jej przesztywnieniem. Na stanowiskach nr 1, 2, 3 zastaniemy ringi, a na całej drodze jest też trochę starych haków: np. pod przewieszkami w pobliżu 3-go stanowiska – 4 szt., w kominku na 4-tym wyciągu stary bong, czy na przedostatnim wyciągu, hak na wyjściu w prawo z przewieszek. Własne haki w zasadzie możemy pominąć, choć warto zabrać młotek, by ew. „dobić” zastane w ścianie żelazo.

2. Sprzęt: zestaw standardowy + młotek

3. Podejście: 1h15min

Od Brnčalovej chaty przy Zielonym Stawie Kieżmarskim podejście zajmuje nieco ponad godzinę czasu (dojście do schroniska, od parkingu przy Drodze „Swobody” dodatkowe 1h45min). Obchodzimy staw i kierujemy się jasnym piargiem pod wyraźną grzędę wyprowadzającą na próg Dolinki Dzikiej.

Jastrzębia Turnia – podejście

Za pomocą łańcuchów osiągamy próg dolinki Dzikiej i wyraźną ścieżką skręcamy w prawo. Trawers do dolinki Jastrzębiej jest ubezpieczony łańcuchami oraz stalową liną. Na koniec klucząc między blokami docieramy do podstawy ściany.

4. Opis drogi: 4-5h

Podchodzimy łatwo do górnej części podstawy leżącej płyty. Kierunek dalszej wspinaczki (VI-) wyznaczają dwa spity, a w górnej jej części (III) stały hak. Przez krótki filarek wchodzimy w prawo na wyraźny stopień w wybitnym filarze (30 m, stanowisko nr 1, dwa ringi). Drugi wyciąg (III, 30 m) wiedzie systemem płyt do trawiastej depresji (wygodne stanowisko po prawej stronie). Następnie ok. 8 m w lewo i lekko ku górze przez leżącą płytę (III) i dalej, przez małą przewieszkę na dobrze urzeźbioną płytę, którą cały czas w lewo ku przełamaniu ściany (IV) powyżej okapów (ekspozycja). Widocznym szerokim zacięciem ok. 15 m w górę (IV+) pod przewieszkę z nyżą (4 haki w rysce połączone pętlami), którą pokonujemy od prawej strony (IV) i filarkiem na trawiasty stopień (stanowisko nr 3, dwa ringi). Ze stanowiska w lewo (IV-), ku przełamaniu ściany i dalej wprost ku widocznemu kominkowi (zaklepany bong), powyżej którego, zacięciem (III) na wyraźne, trawiaste stopnie. Stanowisko najlepiej założyć tu w miarę jak najwyżej, np. z lewej strony – blok z pętlami. Podchodzimy łatwo (II) pod przewieszki i na wysokości stałego haka trawersujemy w prawo i w skos (IV). Tym samym obchodzimy pierwszą przewieszkę. Dalej albo:

a) oryginalną linią drogi, płytami w prawo (IV+) obchodząc dołem kolejną przewieszkę, by przez krótką płytkę osiągnąć urzeźbioną skalistą grzędę (III), którą na prawo od charakterystycznego zęba skalnego do kominka wyjściowego

b) po przejściu przewieszki, skosem w prawo (5 m) do góry (IV) do widocznego czarnego zacięcia z rysą poprzetykaną małymi kępami traw; rysą ok. 8 m prawie do samego końca zacięcia (V+, słaba asekuracja), po czym wywinięcie w prawo przez obły filarek (V+, ekspozycja, słaba asekuracja) do zagłębienia z wyraźnym stopniem, skąd 7 m w prawo w skos (IV-) do grzędy, którą na prawo od charakterystycznego zęba skalnego do kominka wyjściowego.

Z kominka (uwaga na sporo gruzu i kruszyznę) środkiem przez blok (III) na trawiastą galerię i w prawo bez trudności do bloku z ringiem zjazdowym. Stąd bez trudności w lewo ku górze (60 m), za kopczykami na szczyt Jastrzębiej Turni.

5. Zejście: 1h45min

Ze szczytu cofamy się i schodzimy kilkadziesiąt metrów na galerię i przy charakterystycznym kopczyku skalnym przewijamy się na północną ścianę Jastrzębiej Turni i wyraźnym zachodem w dół (0+, luźne kamienie). Eksponowane i bardziej gładkie fragmenty zachodu ubezpieczone są ringami. Po osiągnięciu żlebu spod Jastrzębiej Przełęczy, zakosami do żółtego szlaku i nim w prawo przez próg Dolinki Jagnięcej do schroniska.

6. Schemat:

Jastrzębia Turnia - droga Machnik-Preyzner, IV+ z wariantami

7. Zdjęcia:

3 Komentarzy

  1. Adam Śmiałkowski

    Robiłem to zacięcie (nazwałem je dziewiczym), jakieś dwa lata tem -relacja jest w A0. Świadomie wszedłem w nie, bo trawers w prawo bez haka, groził poważnym wahadlem. Zacięcie piękne, nie dotykane, bez śladów haków, granit nie obtarty. Z pewnością bez haków nie ma się co brać. droga ma conajmniej V+, bynajmniej nie IV+. Smierć Vegetarianom może się okazać znacznie łatwiejsza, dzięki spitom i konfortoej asekuracji

    Powtórz
    1. Admin

      Witaj Adam. Tak, to prawda – to zacięcie aż „zaprasza” by w nie wejść 😉 Poprowadziłem je bez haków, ale prawdę mówiąc protekcja z kosci i friendow nie byla pewna Jeśli dysponujesz pdf-em z tego nr A0 to chętnie przeczytałbym

      Powtórz
  2. Adam Śmiałkowski

    napisz maila – nie mogę znaleźć Twojego
    adamniemalysz@gmail.com

    Powtórz

Dodaj komentarz