MPP 2017 … odcinek Kraków – Głodówka

Tegoroczna i zarazem druga edycja Maratonu Północ – Południe odbędzie się w dniach 16-19 września, czyli za nieco ponad dwa miesiące. Po bardzo dobrze przyjętej premierze, czego wyrazem była wysoka ocena wystawiona tej imprezie w ankiecie, którą wypełniły startujące osoby, przed kapitułą maratonu stanęło zadanie przygotowania nowej trasy. Miałem przyjemność uczestniczyć w procesie jej wytyczania. Miało być nieco inaczej, ale i równie atrakcyjnie i na podobnym poziomie trudności. A jak wyszło, ocenicie już niebawem. Ostatecznie narodził się pomysł „objechania Krakowa” od wschodu oraz powstała nowa linia, prowadząca przez pasmo Pogórzy i Beskidów. Nowej trasie ubyły trzy wyraźne „ścianki”, tj. „Makowska”, „Obidowa” i „Gliczarów”, za to w zamian pojawiła się większa liczba metrów do podjechania. Cały nowy odcinek, od Lelowa, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, po Polanę Głodówka, na Pogórzu Spisko-Gubałowskim udało mi się przejechać w tym roku, w ramach dwóch oddzielnych wyjazdów, podczas których zweryfikowałem stan dróg, przyglądając się przy tym, zarówno logice zaproponowanych zmian, jak i urodzie trasy. Poniżej znajdziecie garść informacji o ostatnich 161 km trasy, tj. od drogi nr 79, na wschód od Krakowa, po metę u podnóża Tatr. Całość opisu podzieliłem na pięć odcinków, które pokrywają się z podziałem geograficznym tej części Karpat i ich przedpola. Zapraszam 🙂

 

Od Krakowa do doliny Raby (27,2 km +217 m)

Odcinek dolina Wisły – dolina Raby

Objazd kombinatu Nowa Huta, po wyjechaniu z tunelu w Ruszczy kończymy na przecięciu drogi nr 79. Warto tu zajechać do stojącej po drugiej stronie drogi stacji Statoil, bo kolejna okazja do zrobienia zakupów pojawia się dopiero po kolejnych 57 km w Tymbarku (sklep w Rynku), a jeśli ten będzie zamknięty, czeka nas 100 km jazdy na pusto (sklepy i stacja benzynowa w Ochotnicy Dolnej). Początek odcinka to kameralne drogi przez wsie w dolinie Wisły, nad korytem której przeskakujemy na rogatkach Niepołomic, zjeżdżając w prawo, z krajówki nr 75, po minięciu mostu. Długa, płaska, prosta obwodnica miasta (z prawej, na krótkim odcinku ddr) kończy się na małym rondzie pod wiaduktem kolejowym, gdzie skręcamy ostro w lewo, kierując się na Staniątki. Pierwsze małe hopki, wiadukt nad autostradą A4 i ciągle lekko się wznosząc wjeżdżamy na krajówkę nr 94, gdzie skręcamy w lewo. Szybki i krótki (800 m) zjazd wygodnym ddr-em i skręcamy w prawo, by podjechać +62 m na odcinku 1,2 km, na pierwszy wyraźniejszy garb ze wsią Suchoraba. Kolejne cztery kilometry, to bardzo przyjemne kręcenie po wierzchowinie garbu, z ładnymi widokami na wschód, zakończone skrętem w prawo i zjazdem do wsi Krakuszowice. Wąskie i dobre asfalty, tracą na krótko na jakości w centrum wsi Niegowić. Jesteśmy w dnie doliny rzeki Raby, przecinamy drogę nr 967 (uwaga na znak stop, jest niewidoczny!), po czym zbliżamy się do wyraźnej ściany drzew, nad prawym brzegiem rzeki. Jeszcze tylko przejazd między zamienionymi na łowiska ryb wyrobiskami w Nieznanowicach i jesteśmy na moście nad Rabą. Przed nami Pogórze Wiśnickie 🙂

Suchoraba open space 🙂

Pogórze Wiśnickie (19,8 km +379 m)

Odcinek Pogórze Wiśnickie

Pogórski odcinek trasy oferuje piękne widoki na Beskid Wyspowy, dobrej jakości, kameralne i mało uczęszczane drogi i dwa wyraźniejsze podjazdy. Pierwszy zaczyna się tuż za rzeką Rabą i na odcinku 2,7 km forsuje w górę 119 m. Na licznikach powinno się zapalić 10% … po których czeka nas przyjemny zjazd z rozległymi widokami. W Łapanowie, w dolinie Stradomki trwa obecnie odcinkowy remont drogi, więc jest nadzieja, że do września będzie już „po temacie”. Płaskie i malownicze dno doliny opuścimy we wsi Grabie, gdzie skręcimy w lewo kierując się na wyraźne wzniesienie. Podjazd do Słupi liczy 4,3 km długości, na których dorzucimy kolejne 174 m w górę. W nagrodę czeka nas szeroka panorama i bardzo szybki zjazd, skośnym i wąskim trawersem do dna doliny rzeki Tarnawki. Kolejne trzy kilometry, to czas na dalsze schłodzenie się w dolinie Rybskiego Potoku, przed wjazdem w Beskid Wyspowy, we wsi Szyk.

Beskid Wyspowy (40 km + 863 m)

Odcinek Beskid Wyspowy

Czas na powitanie prawdziwych gór 🙂 Zanim dotrzemy do Tymbarku (PK i sklep w Rynku), czeka nas wymagający wjazd na wschodnie przełamanie stoków góry Kostrza, między wsiami Szyk i Rupniów. O „KOM-a” powalczyć tu można na odcinku 2,9 km i na 191 m wspinaczki :-), by potem „puścić się” szerokim zjazdem do Piekiełka, w dolinie Łososiny. Zakręt w prawo, tuż za mostem i lecimy na bliski już Tymbark, gdzie czeka nas mała ścianka pod Rynkiem (punkt kontrolny). Przez miasto jedziemy główną drogą do skrzyżowania z krajówką nr 28. Skręcamy w lewo i po trzech kilometrach jazdy, na kulminacji wzniesienia, z charakterystycznym lokalem klubu fitness, skręcamy ostro w prawo. Na skręcie stoi wiata przystanku PKS. Niepozorną i wąską dróżką wspinamy się przez mały zagajnik na kulminację rozległego garbu. Przed nami jeden z ładniejszych fragmentów całej trasy … czyli 6,5 km pofalowanej (+174 m) wierzchowiny.

Urokliwe garby nad Słopnicami

W Barszczy skręcamy w lewo i szybko zjeżdżamy w górną część Starej Wsi, skąd zaczynamy 5 km podjazd (300 m), na przełęcz pod Ostrą (812 m n.p.m.). Zasadnicze trudności kumulują się na odcinku 3,6 km (233 m, średnio 6%). Po około 20 minutach walki i dwóch wyraźnych agrafkach w lesie, czeka nas nieomal 10 km zjazdu doliną potoku Zbludza do Kamienicy. Skręcamy w prawo i drogą 968 kierujemy się w górę doliny Kamienicy, do skrętu na Zasadne (wiata, tablica informacyjna). Przejazd przez Beskid Wyspowy z pewnością poczujemy w nogach, warto więc tu nieco odpocząć przed kolejnym etapem, a więc Gorcami.

Gorce (28,5 km + 620 m)

Odcinek Gorce

W Gorcach czekają nas dwa podjazdy i dwa zjazdy. Płaskich odcinków brak. Wspomniany wcześniej odpoczynek zaprocentuje już od wsi Zasadne, skąd czeka nas wjazd na Przełęcz Wierch Młynne (732 m n.p.m.). Trzy kilometry rozgrzewki w górę wsi kończy się bowiem wyraźną ścianką (1.1 km, 129 m, średnio 11%), w którą skręcamy przez mały mostek w lewo i wąskim asfaltem ostro pniemy się w górę. To taka „mała Makowska”, nieco krótsza, z maksymalnym nachyleniem rzędu 17%, na której trzeba będzie jednak solidnie zawalczyć. Panuje tu minimalny ruch samochodowy, ale ewentualne spotkanie z jadącym z góry autem oznaczać może zejście z roweru. Z przełęczy, ostry zjazd ma gorszą nawierzchnię niż pokonany podjazd. Uważać należy na namyte ze stoków kamienie i piach, a pod sam koniec, kilkanaście metrów betonowych płyt (bardzo stromych). Dalsze 4 km zjazdu szybko sprowadzą nas jednak do mostu nad potokiem Ochotnica i wsi Ochotnica Dolna. Tuż przy skręcie w prawo mijamy sklep, po kolejnym kilometrze, po lewej jest możliwość zrobienia zakupów w sklepie Cerrfour, albo na stacji paliw Forenda. Jedziemy na zachód ku Ochotnicy Górnej i Przełęczy Knurowskiej (846 m n.p.m.). Od pierwszego sklepu do końca podjazdu mamy 12,5 km, na których wznosimy się o 357 m; jest więc łagodnie (3%), a przy tym bardzo malowniczo i dopiero zalesiona końcówka, od Furcówki (2 km, 5%) ewidentnie wybudza i podkręca tętno. Przełęcz (punk kontrolny) nie oferuje rozległych widoków, na te liczyć możemy dopiero podczas zjazdu ku dolinie Dunajca. Sam zjazd jest bardzo kręty w górnej części, ale po bardzo dobrym asfalcie.

Widok z Knurowa na południe: Kotlina Nowotarska, Pogórze Spiskie i Tatry.

Tuż za Knurowem przeskakujemy nad Dunajcem i osiągamy ruchliwą drogę 969 łączącą Nowy Targ z Krościenkiem. Przed nami, ostatni etap trasy, na który składa się przejazd przez mały fragment Kotliny Nowotarskiej, Pieniny i wzniesienia Pogórza Spisko-Gubałowskiego.

 Pieniny i Pogórze Spisko-Gubałowskie (45,6 km +1010 m)

Odcinek Pieniny – Pogórze Spisko-Gubałowskie

Z drogi 969 zjeżdżamy na małym rondzie, kierując się na Niedzicę. Mijamy Dębno, most nad Białką i od wsi Frydman wznosimy się na stromy garb w paśmie Pienińskim ze wsią Falsztyn. Hopka choć krótka (2,5 km) oferuje równe 5% nachylenia i 130 m w pionie. Po lewej, w dole migoczą wody zbiornika Czorsztyńskiego, po chwili pokazują się na jego drugim brzegu ruiny zamku. Skrajem lasu osiągamy zabudowę wsi Niedzica. Sporo tu turystów i samochodów, więc lepiej zachować czujność. Po szybkiej agrafce przy zbiorniku Sromowce skręcamy na rondzie ostro w prawo i kierujemy się na Łapsze Wyżnie. Po chwili mijamy tablicę informującą o stacji paliw Moya (w głębi zabudowy, po lewej stronie).  Jeśli planujemy na tym etapie jakieś zakupy, warto odłożyć je na kilkanaście minut i zrobić je w Łapszach Niżnych, w delikatesach Centrum (przy drodze, po lewej stronie). Cały odcinek, od wspomnianego ronda przy zbiorniku, do skrętu na Łapszankę, w Łapszach Wyżnich liczy 11,5 km i konsekwentnie, acz łagodnie wznosi się w górę. Przed nami przedostatni podjazd maratonu, czyli 6,2 km o średnim nachyleniu 4% i 273 m w górę, czyli „Łapszanka”. Na licznikach zamruga nie raz 9-10% i z pewnością końcówka zapadnie w pamięć. Podobnie jak i widok z kulminacji podjazdu, który de facto kończy się dopiero 1 km dalej, po ostrym skręcie w prawo (na zakręcie punkt kontrolny).

Tatry z Łapszanki.

Zjazd do głęboko wciętej doliny Białki jest dość szalony. Trzymamy się grzbietu i wśród domów, mijając po lewej kościółek wjeżdżamy w nowy, ciemny pasek wąskiego asfaltu (główna droga odbija w prawo, lekko pod górę). Ostre ściskanie hamulców kończymy ponownie łącząc się z główną drogą. Po skręcie w lewo i dalszym zjeździe przecinamy drogę nr 49 (uwaga na spory ruch!) i wjeżdżamy w zabudowę wsi Jurgów. Po dwóch łukach, prawo, lewo i prostej przez wieś osiągamy mostek nad Młynówką i ulicą Halną przekraczamy most nad Białką. Zaczynamy podjazd na Głodówkę, na który składa się odcinek przez Brzegi do drogi nr 960  (4 km, 225 m, średnio 5%) oraz wjazd do schroniska z metą (2,7 km, 142 m, średnio 5,5%). To całkiem solidny kawałek wspinaczki, na którym spędzimy dobre 30 min … albo i więcej 😉

Poniżej zbiorczy profil całego odcinka. Mi, przejechanie górskiej części trasy MPP 2017, na świeżo, tj. startując z Krakowa zajęło 8h40min brutto, a więc z przerwami na kawę w Niedzicy, popasem na szczycie Łapszanki i kilkoma krótkimi odpoczynkami związanymi z drobnymi zakupami. Jak będzie jesienią? Nie wiem … Na pewno, po ok. dwóch dniach jazdy, ten sam odcinek „smakować” będzie zupełnie inaczej i na razie, nie za bardzo potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo mnie on zaboli 😉

 

 

Ślad – https://ridewithgps.com/routes/22872277 oraz zapis przejazdu na Stravie.

W Niedzicy 🙂

5 Komentarzy

  1. olo

    przepiękna trasa, czemu ja mam tak daleko w góry 🙁

    Powtórz
  2. Krzysiek Sobiecki (Komentarze autora)

    Olo, w góry masz daleko, za to na punkt startu … jeden rzut kamieniem 😉

    Powtórz
  3. byczys

    Ładnie przedstawione i szczegółowo opisane. Szanuję za zaangażowanie 🙂
    Mi w tym roku raczej nie będzie dane przejechać tego odcinka, ale kawałek powinno się udać 😉

    Powtórz
  4. Marcin

    „Po szybkiej agrafce przy zbiorniku Sromowce skręcamy na rondzie ostro w prawo i kierujemy się na Łapsze Wyżne”…
    Jeśli będziesz jeszcze kiedyś powtarzał tę trasę, to polecam nie skręcać na Łapsze Wyżne, tylko pojechać prosto -na Słowację – i tam – w miejscowości Hanuszowice skręcić w stronę wsi Osturnia. W Osturni jest skręt na Łapszankę – parę lat temu położono tam asfalt. Tak jest o wiele przyjemniej niż pchać się przez Łapsze Niżne i Wyżne :).

    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Marcin

    Powtórz
    1. Krzysiek Sobiecki (Komentarze autora)

      Dzięki za podpowiedź! Na pewno skorzystam. Zdrówki!

      Powtórz

Dodaj komentarz