Próg Kotła Kościelcowego, „droga Klisia”, IV

Próg Kotła Kościelcowego wraz z pobliskimi, krótkimi lodospadami powstającymi zimą nad Zmarzłym Stawem, to chyba najczęściej wybierane cele zimowe w rejonie Hali Gąsienicowej. Powodów dużej popularności ściany Progu Kotła Kościelcowego, zwłaszcza u osób zaczynających swoją przygodę ze wspinaniem zimowym upatrywać należy w jej dostępności, jak i w niewielkich trudnościach wytyczonych na niej dróg, które posiadają przy tym spore walory szkoleniowe. Jedną z ciekawszych propozycji na tej ścianie jest droga Klisia rozwiązująca środkową część progu.

1. Droga: Kliś, IV

2. Sprzęt: zestaw standardowy plus 2-3 igły do traw

3. Podejście: 1h20min

Pod ścianą, w tle tafla Czarnego Stawu Gąsienicowego

Czas podejścia zależy od warunków śniegowych i przetarcia dojścia w rejon Czarnego Stawu Gąsienicowego. W razie zagrożenia lawinowego pamiętać należy o obejściu dołem stoków Małego Kościelca. Od progu Czarnego Stawu idziemy wprost przez zamarznięty staw, a następnie podchodzimy zaśnieżonym piargiem pod Próg Kościelcowy, na lewo od wylotu komina Drewnowskiego.

Podejście pod ścianę Kotła Kościelcowego

4. Opis drogi: 2h

Droga Klisia startuje około 20 m na prawo od wyraźnej zatoki w lewej części ściany. Mikstowa ścianka doprowadza do płyty (III-IV), z której z lekkim odchyleniem w lewo wchodzimy w depresję wyprowadzającą  nas w pobliże lewego krańca ściany. Za wyraźnym progiem skalnym droga zwraca się w prawo w górę i systemem trawiastych i śnieżnych depresji wyprowadza na siodełko przełączki pomiędzy turniczką, a właściwą ścianą (stanowisko nr 1).

Droga Klisia, stanowisko nr 1

Z bloków skalnych w obrębie siodełka jest możliwość zjazdu na drugą stronę do żlebu i zejścia do podstawy ściany.

Widok na pole śnieżne i kluczowe, kończące drogę Klisia zacięcie.

Dalszy przebieg wspinaczki jest ewidentny. Kierujemy się polami śnieżnymi i po trawkach (I) ku wybitnemu spiętrzeniu, z wyraźnym zacięciem, w które wchodzimy krótkim kominkiem (IV). Powyżej kominka w prawo w skos wchodzimy na półkę (stanowisko nr 2).

Przed wejściem w zacięcie na drodze Klisia.

Ostatni wyciąg to skalne zacięcie (V) wyprowadzające na pole śnieżne, którym idąc w lewo do góry po 25 metrach osiągamy skalny próg ze stałym stanowiskiem zjazdowym (3 haki, wiele starych pętli). Wspomniane pole śnieżne, przy dużej miąższości śniegu, jest niebezpieczne i grozi wyjechaniem z masą śniegu!

5. Zejście: 1h

Ze stanowiska zjeżdżamy (50 m) do żlebu ograniczającego od lewej ścianę i schodzimy do jej podstawy. W razie dużego zagrożenia lawinowego jest to jedyny, w miarę bezpieczny sposób wydostania się ze ściany. Inny patent, polega na przetrawersowaniu w lewo dolnych partii Kotła Kościelcowego (lawiniasto!!) i dotarcie do Czarnej Wanty, a następnie dalej w rejon Zmarzłego Stawu. Od podnóża ściany do Murowańca schodzimy analogicznie jak to opisano w pkt. 3.

Zjazd do Żlebu Kościelcowego.

6. Uwagi:

Z uwagi na niewielką długość dróg na ścianie Progu Kotła Kościelcowego oraz możliwość szybkiego dotarcia zjazdami do jej podstawy warto połączyć przejście drogi Klisia z innymi drogami np: pobliską drogą Kochańczyka (II), czy też drogą Niemca (IV+).

7. Schemat:

Próg Kotła Kościelcowego, droga Klisia, IV

4 Komentarzy

  1. Pingback: Próg Kotła Kościelcowego, droga Kochańczyka, II « szlaki i drogi

  2. Adam Śmiałkowski

    Krzysztof – Robiłem drogę na dwa wyciągi. Powyżej miejsca gdzie wspinacz stoi na przedostatnim zdjęciu – jakieś 10 m nad nim jest krzak kosówki. Od niego do szczytu, do końca drogi jest 55m. Tyle samo od startu do tego krzaka kosówki. Tak że linia drogi ok, ale długości dwóch ostatnich wyciągów błędne. Pozdrawiam!
    Adam

    Powtórz
    1. Admin

      Witaj Adam. Moim zdaniem długości wyciągów 2 i 3 są poprawne, zważywszy na fakt, iż pierwszy stan założyliśmy na siodełku, a nie tak jak piszesz, 10 m powyżej niego. Z ciekawości poszukałem w sieci teraz schematów tej drogi i znalazłem to: http://drytooling.com.pl/baza/topo/tatry/2153-droga-klisia-kociol-koscielcowy Być może więc, że ostatni wyciąg jest ciut krótszy, ale to już detale. Może jakiś wspólny wspin tej zimy? Pozdrawiam – Krzysiek

      Powtórz
      1. Tomek

        Też myślę, że da się to zrobić na 2 wyciągi – patrząc po zdjęciach zrobiliśmy pierwszy stan w tym samym miejscu, z krzaka kosówki. Opierając się na wskazówkach Krzyśka, a także Damiana, zrobiliśmy to na 3 wyciągi, ale przy linie 60 m spokojnie dałoby się ze stanu dojść do kosówki, o której wspomniał Adam. Anyway topo i opis się przydały, dzięki!

        Powtórz

Dodaj komentarz