Anty-Wyprawka

Czwartek, 10.11.2016 r. Zimny dojazd do pracy … a potem kilka godzin za biurkiem, by w końcu wskoczyć w pociąg do Wrocławia. Spóźnione IC zostawia mi niecałe 3 minuty na przesiadkę do Wałbrzycha: z peronu 4-go gnam więc na 3-ci, potem jakimś cudem wciskam się w pierwszy wagon z miejscami na rowery. Tuż za...

Powitanie jesieni w Sudetach – Karkonosze i powrót do Wrocławia.

23.09.2016 – Dzień 5:  Przełęcz Okraj – Karpacz – Przełęcz Karkonoska – Vrchlabi – Przełęcz Okraj (102.5 km, 5h16min, 2481m) Budzę się bladym świtem. Przez chwilę jeszcze grzebię nogami pod ciepłą kołdrą, ale już czuję, że pora wstawać. Organizm domaga się ruchu, działania. Więc akcja: porządkuję pokój, potem szybkie śniadanie, pakuję tylko niezbędne drobiazgi i...

Powitanie jesieni w Sudetach – dwa dni w Sudetach Środkowych.

21.09.2016 – Dzień 3:  Jesenik – Radków (128 km, 7h13min, 2458 m) Z Jesenika wyjeżdżam po 8-smej rano. Po dwóch intensywnych dniach, dziś krótszy dystans, choć równie górzysty. Ostatnie pomruki zimnego frontu, znaczą drogę przelotnymi opadami. Slalomem między pasmami górskimi Jeseników wydostaję się na południowe przedpole Masywu Śnieżnika. Boczne drogi – zapewniają kameralność i...

Powitanie jesieni w Sudetach – przez Morawy w Jeseniki.

20.09.2016 – Dzień 2: Makov – Jesenik (190 km, 9h37min, 2681 m) Poranek witam nieśmiałym otwarciem rolet. Na niebie mozaika błękitów i szarości. Wieje. Pobliska droga nie zdążyła jeszcze obeschnąć po nocnym opadzie deszczu. Ogarniam wzrokiem pokój – mam wrażenie, że mógłbym spakować się w 2 minuty. Otwieram okno. Krótka gimnastyka, standardowa, codzienna seria...

Powitanie jesieni w Sudetach – dzień pierwszy.

19.09.2016 – Dzień 1: Kraków – Makov (179 km, 8h42min, 2026 m) Z Krakowa wyjeżdżam po cichu, w końcu miasto dosypia ostatnie godziny przed porannym, poniedziałkowym spleenem.  W wąskiej strudze światła przedniej lampki pojawiają się krótkie, cienkie białe kreski. Mży. Mokre bulwary wiślane, bursztynowy Wawel i jasne, ledowe uliczne lampy. Wilgoć. Na Tynieckiej pada...

Rumunia – dzień po dniu

Zapis notatek z wyprawy rowerowej na trasie: Budapeszt –  środkowe i wschodnie Węgry – wybrane pasma górskie zachodniej i południowej Rumunii – Zachodni Siedmiogród – wschodnie Węgry – dolina Ondawy i Beskid Niski na Słowacji i w Polsce – Pogórze Ciężkowickie. 13.08.2016 – Dzień 1 – Budapeszt – Endrot (185.4km, 7:56:24, 217m) https://www.strava.com/activities/676046731 Z Krakowa...

Debiut na dystansie 300 km

No i stało się – przejechałem dystans 300 km non-stop! 🙂 Satysfakcja jak dla mnie porównywalna do tej, jaką czułem po pierwszym w życiu przejściu drogi wspinaczkowej w stopniu VI.4 RP. Wysiłek spory, choć regularny trening, koncentracja podczas jazdy i trzymanie się przyjętych założeń pomogły mi przetrwać taką próbę, bez większych problemów. No i co najważniejsze,...

Dookoła Tatr – dzień drugi, 19.06.2016 r.

Wybór miejsca noclegowego niesie ze sobą określone konsekwencje. Popołudniowe wygodnictwo i w trójnasób zrealizowana wizja lanego piwa zemściły się nocą, gdy okazało się, że campingowa plaża zamieniła się w dancefloor klubu techno. Owszem, potrafię docenić umiejętności techniczne i gust muzyczny dj-a stojącego za gramofonami, ba, tego wieczoru słyszałem np. nie tylko Timo Massa, czy...