Archiwum dla słowa kluczowego: rower

Powitanie jesieni w Sudetach – dwa dni w Sudetach Środkowych.

21.09.2016 – Dzień 3:  Jesenik – Radków (128 km, 7h13min, 2458 m) Z Jesenika wyjeżdżam po 8-smej rano. Po dwóch intensywnych dniach, dziś krótszy dystans, choć równie górzysty. Ostatnie pomruki zimnego frontu, znaczą drogę przelotnymi opadami. Slalomem między pasmami górskimi…
Więcej

Powitanie jesieni w Sudetach – przez Morawy w Jeseniki.

20.09.2016 – Dzień 2: Makov – Jesenik (190 km, 9h37min, 2681 m) Poranek witam nieśmiałym otwarciem rolet. Na niebie mozaika błękitów i szarości. Wieje. Pobliska droga nie zdążyła jeszcze obeschnąć po nocnym opadzie deszczu. Ogarniam wzrokiem pokój – mam wrażenie,…
Więcej

Powitanie jesieni w Sudetach – dzień pierwszy.

19.09.2016 – Dzień 1: Kraków – Makov (179 km, 8h42min, 2026 m) Z Krakowa wyjeżdżam po cichu, w końcu miasto dosypia ostatnie godziny przed porannym, poniedziałkowym spleenem.  W wąskiej strudze światła przedniej lampki pojawiają się krótkie, cienkie białe kreski. Mży….
Więcej

Rumunia – dzień po dniu

Zapis notatek z wyprawy rowerowej na trasie: Budapeszt –  środkowe i wschodnie Węgry – wybrane pasma górskie zachodniej i południowej Rumunii – Zachodni Siedmiogród – wschodnie Węgry – dolina Ondawy i Beskid Niski na Słowacji i w Polsce – Pogórze Ciężkowickie….
Więcej

Debiut na dystansie 300 km

No i stało się – przejechałem dystans 300 km non-stop! 🙂 Satysfakcja jak dla mnie porównywalna do tej, jaką czułem po pierwszym w życiu przejściu drogi wspinaczkowej w stopniu VI.4 RP. Wysiłek spory, choć regularny trening, koncentracja podczas jazdy i trzymanie się…
Więcej

Dookoła Tatr – dzień drugi, 19.06.2016 r.

Wybór miejsca noclegowego niesie ze sobą określone konsekwencje. Popołudniowe wygodnictwo i w trójnasób zrealizowana wizja lanego piwa zemściły się nocą, gdy okazało się, że campingowa plaża zamieniła się w dancefloor klubu techno. Owszem, potrafię docenić umiejętności techniczne i gust muzyczny…
Więcej

Dookoła Tatr – dzień pierwszy, 18.06.2016 r.

Z całą pewnością jest tak, że w każdym z nas, tkwi potrzeba zrealizowania pielęgnowanego i hołubionego planu. Dla mnie, zamiar objechania rowerem pasma Tatr, był właśnie takim odkładanym pewniakiem, do którego potrzebowałem czasu, by się odpowiednio przygotować. Wybrałem termin i…
Więcej

Wycieczka: Jura – Garb Tenczyński – 28.05.2016

Dystans: 141 km Czas jazdy: 6h:32min Podjazdy: 1705 m Trasa: https://www.strava.com/activities/590592056   Po kilku dniach rozbratu z rowerem, nie licząc jednego treningowego wypadu pod Kopiec Kościuszki, w końcu udało się wyjechać za miasto. Co prawda plany na wyjazd z sakwami…
Więcej