Każda osoba podróżująca po europejskich stolicach bez trudu zauważy dysproporcję między Warszawą — największym miastem w Polsce oraz centrum gospodarczym, finansowym i turystycznym kraju — a innymi europejskimi metropoliami pod względem liczby dostępnych kasyn. Dlaczego nawet dla osoby mało związanej z hazardem ta dysproporcja jest tak widoczna i co ogranicza rozwój domów gry nad Wisłą?
Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Prawo, które jest wyrazem konserwatywnej, regulacyjnej filozofii państwa w stosunku do hazardu skutecznie uniemożliwia otwieranie nowych placówek i ich rozwój.
Dlatego, w odpowiedzi na potrzeby polskich graczy, powstały strony udostępniające grę on-line oraz strony porównujące szeroką ofertę kasyn on-line. Warto więc porównać wachlarz gier online. Przed decyzją rozpoczęcia gry dobrze jest zapoznać się z opiniami ekspertów kasynowych dotyczącymi operatorów rekomendowane jako legalne polskie kasyno online.
To właśnie opinia eksperta wskazująca na bezpieczeństwo, rodzaj oferty i sposób działania placówki powinno być kluczowe w wyborze miejsca prowadzenia rozrywki. Przyjrzymy się dokładnie istniejącym kasynom w Warszawie, dysproporcjom i temu, co ogranicza rozwój tego sektora.
Kasyno online jako alternatywa w Polsce
Wprowadzona przez sejm RP od 1 stycznia 2010 roku ustawa o grach hazardowych spowodowała zastój w branży. Wiele naziemnych kasyn nie otrzymało licencji polskiego Ministerstwa Finansów z powodu niespełnionych wymogów kapitałowych i organizacyjnych, co spowodowało zamknięcie części obiektów, uniemożliwiło otwarcie nowych placówek nawet przy wysokim popycie na nie i w praktyce ograniczyło istnienie kasyn do kilku operatorów.
To ograniczenie wygenerowało duże zainteresowanie klientów kasynami zarejestrowanymi poza granicami naszego kraju, najczęściej w takich miejscach jak Malta, Curaçao czy Gibraltar. Kasyna takie legalnie działające na terenie Unii Europejskiej, w Polsce nadal nie mają prawa do oferowania rozrywki hazardowej polskim użytkownikom.
Jednak prawo, które nie uwzględnia potrzeb klientów i działa jakby przeciwko nim pozostaje właściwie martwe, ponieważ nie ma narzędzi do kontrolowania polskiego użytkownika i jego gry w kasynach online.
W praktyce nie ma możliwości nałożenia kary na gracza, który swoją aktywność rozrywkową koncentruje w kasynach online. Ustawa ta ogranicza się właściwie do wpisania kasyna na listę domen zakazanych w Polsce. Nie jest to wielka dolegliwość, a w każdym razie nie ogranicza napływu polskich klientów.
Opinia eksperta Zdzisława Kostrubały, prezesa stowarzyszenia „Graj Legalnie”, wypowiadającego się na łamach bankier.pl nie pozostawia złudzeń na temat sposobu działania ograniczeń dla operatorów: „Najważniejsze jest to, że obecny model nie działa, bo jest przestarzały. [...] Monopol nie ograniczył działalności nielegalnych podmiotów, lecz stworzył im komfortowe warunki, bo nie muszą konkurować z innym legalnym operatorem”.
Ograniczenia ustawowe dotyczące liczby kasyn w Warszawie

Ustawa hazardowa ma sztywne limity i blokuje nowe inwestycje, co zamraża rozwój rynku kasynowego i nie wprowadza na nim konkurencji.
Obecnie funkcjonuje mechanizm limitu miejskiego pozwalającego na jedno kasyno na każde rozpoczęte 250 000 mieszkańców miasta, a limit maksymalnej liczby kasyn w województwie to jedno kasyno na 650 000 mieszkańców. Warszawa obecnie wykorzystuje pulę dostępnych koncesji w całym województwie.
Brak elastyczności przepisów i nieuwzględnianie turystyki, czasowo zwiększającej się populacji miasta i funkcji metropolitalnych wpływa na ograniczenie rozwoju branży.
Problem ten sygnalizuje na łamach Warsaw Enterprise Institute (WEI) wiceprezes tej instytucji mówiąc: „Pomimo licznych głosów ekspertów, rząd zarówno obecny, jak i poprzedni wydaje się nie robić nic, by zająć się tym problemem. Najbardziej zadziwiający jest brak konkretnych działań, gdy na kolejny rok planowany jest rekordowy deficyt budżetowy. W szarej strefie na rynku kasyn internetowych można by pozyskać dodatkowe środki budżetowe – i to bez straty dla nikogo, poza nielegalnymi podmiotami”.
Warszawa na tle innych europejskich stolic
Warszawa obecnie ma 8 kasyn stacjonarnych. Dla porównania Bukareszt w Rumunii ma około 160 kasyn stacjonarnych i jest liderem dostępności takich placówek w Europie. Również nasz sąsiad w Pradze ma otwartych blisko 60 placówek. Wyliczając dalej: Wielka Brytania w swojej stolicy ma 53 kasyna stacjonarne, a Walencja w Hiszpanii 33.
W tym zestawieniu widać wyraźną dysproporcję i brak woli polskich decydentów do uregulowania rynku i umożliwienia mu rozwoju.
Jak wskazuje Olgierd Cieślik, prezes zarządu Totalizatora Sportowego w artykule dla Wprost: „Działalność nielegalnych podmiotów naraża na straty budżet państwa”.
Przy braku oferty niedziwne jest to, że nasi rodacy wybierają turystykę kasynową jako temat swojego wyjazdu urlopowego na przykład do Wenecji, w której Casinò di Venezia – Ca’ Vendramin Calergi działa od 1638 r.
Europejski kontekst a polskie ograniczenia: niewykorzystana szansa stolicy
Jak zauważają eksperci, ograniczenia ustawowe przekładają się na niższe wpływy podatkowe, a także ograniczenie rozwoju branży. Powodują one też odpływ kapitału, graczy i turystów do bardziej sprzyjających miejsc i platform.
Jak przekazuje Dr Justyna Grusza-Głębicka, prawniczka i ekspertka ds. prawa hazardowego w wypowiedzi dla Payment Expert: „Cel jest jasny: to szacowane 41% rynku, które pozostaje poza zasięgiem państwowych regulacji”.
Większość europejskich stolic stosuje elastyczne systemy licencyjne, umożliwiające rozwój branży i czerpanie korzyści dla państwa. Polska trzyma się sztywnych, centralnie narzuconych regulacji, nieuwzględniających roli Warszawy jako międzynarodowego centrum turystycznego i biznesowego.
Nie wydaje się też, aby rząd pracował nad zmianami regulacyjnymi, dlatego prawdopodobnie na zmianę prawa przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.




